Liczba wyświetleń bloga.
sobota, 7 grudnia 2013
Dawno mnie tu nie było.
Wybaczcie,że nie pisałam,ale byłam zajęta, dużo nauki, i tak dalej. Święta już niedługo *-*, jaram się jak cholera, ale... właśnie, jest to "ale". U mnie to w ogóle nie ma śniegu. Padało raz, przez 3-4 godz, ale po 5 minutach niczego nie było... Ostatnio miewam różne nastroje, to mnie denerwuje, bardzo. Jest ok, a za chwilę pragnę umrzeć, też tak macie? Ciągle rozmyślam o minionych wakacjach. Dlaczego osoba,którą kocham, bardzo,bardzo mocno kocham, ma mnie gdzieś? Dlaczego się mną już nie interesuję? Było okej, a z dnia na dzień przestała się odzywać... Jak mogła mi to zrobić? Gdzie popełniłam błąd? Wątpię, że to czytasz, wątpię, że ktokolwiek to czyta, ale jeżeli już to robicie, to wiedzcie, że codziennie płaczę. Siadam i płaczę, nie mogę przestać. Może i się użalam nad sobą,nieważne,po to mam tego bloga. Jedyną osobą,która ratuje mi życie jest Justin, ale dobra. Wracając, dlaczego on mi to robi? Nie jestem zabawką, którą można się pobawić, a później iść do innej... Wiecie co? On to robił specjalnie, naprawdę. Pamiętam jeszcze te 6 słów,kiedy je wypowiedział, załamałam się. To był koniec, jedyne czego pragnęłam,to wrócić do pokoju, wskoczyć pod kołdrę i zacząć płakać. Żałuję teraz,że nie cofnęłam się i nie powiedziałam mu,jak bardzo mnie rani. (szedł z kolegą). Eh... Tak, to było w wakacje,nadal nie potrafię o nim zapomnieć. Kocham Cię, słyszysz? To tak cholernie boli... Dobranoc wszystkim:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz